W Polsce szykuje się ważna zmiana dla całej rowerowej i hulajnogowej społeczności. Sejm uchwalił nowe przepisy, które wprowadzają obowiązek jazdy w kasku dla wszystkich dzieci i młodzieży do 16. roku życia. To duży krok w stronę poprawy bezpieczeństwa najmłodszych, zwłaszcza że ruch na drogach, ścieżkach i skateparkach rośnie z każdym rokiem.
Co dokładnie się zmienia?
- Kask staje się obowiązkowy dla wszystkich poniżej 16 lat – niezależnie od tego, czy jadą na rowerze, e-hulajnodze, deskorolce czy innym urządzeniu transportu osobistego.
- Przepis dotyczy także dzieci przewożonych w fotelikach i przyczepkach.
- Obowiązek obejmuje każdą przestrzeń publiczną: ulice, drogi rowerowe, chodniki, osiedla, parki – wszędzie tam, gdzie dziecko porusza się na sprzęcie.
- Nowe prawo zacznie obowiązywać w 2026 roku.
To oznacza, że – niezależnie czy to spokojna przejażdżka po osiedlu, czy skoki na dirtach – kask będzie konieczny.
Dlaczego wprowadzono ten obowiązek?
Wypadków z udziałem dzieci jest coraz więcej, szczególnie odkąd hulajnogi elektryczne weszły do codziennego użytku. Statystyki pokazały, że to właśnie urazy głowy są najpoważniejszym problemem.
Kask zmniejsza ryzyko ciężkich urazów nawet o 45–75%. To nie jest gadżet ani zbędny dodatek – to realna ochrona, która może uratować zdrowie, a czasem życie.
Jak kask wpływa na bezpieczeństwo?
- chroni przed uderzeniem w razie upadku,
- zmniejsza ryzyko wstrząśnienia mózgu,
- zabezpiecza przy uderzeniu bocznym (częste przy hulajnogach),
- stabilizuje głowę podczas przeturlania się po asfalcie lub ziemi.
Dobrze dobrany kask powinien być lekki, mieć regulację i certyfikat potwierdzający bezpieczeństwo.
Co to oznacza dla rodziców?
W praktyce:
- Dziecko bez kasku = złamanie przepisów.
- Warto już teraz rozejrzeć się za odpowiednim modelem – lekkim, wygodnym i dobrze dopasowanym.
- Kask powinien siedzieć równo, nie latać na boki i mieć zapięty pasek pod brodą.
Dla najmłodszych (foteliki i przyczepki) najlepiej sprawdzają się kaski z płaskim tyłem, żeby głowa nie opadała do przodu.
A co na to świat freeride?
Choć przepisy dotyczą dzieci, cała akcja ma efekt uboczny – pozytywny:
rośnie świadomość bezpieczeństwa w całym środowisku rowerowym.
W freeride, dirt jumpach czy street’cie i tak kask to podstawa
ale teraz młodzi riderzy będą wchodzić w ten świat od samego początku z dobrymi nawykami. To świetny trend – mniej kontuzji, więcej jazdy, więcej progresu.
Podsumowanie
Nowy obowiązek kasków dla osób poniżej 16 lat to bardzo dobra zmiana. Zwiększa bezpieczeństwo najmłodszych, porządkuje zasady i uczy nawyków, które przydadzą się całe życie – niezależnie czy ktoś jeździ rekreacyjnie, czy ciśnie na hopkach.